Obserwatorzy

wtorek, 3 czerwca 2014

Różowiutki exploding box

To mój pierwszy w życiu exploding box - mam nadzieję, że nie dostanę pomidorem od naszej miłej publiczności :p
A wnętrze wygląda tak:
Pierwsze koty za płoty! Okazało się, że exploding box nie gryzie, choć już wiem, że jest kilka rzeczy, nad którymi muszę jeszcze popracować. Następnym razem ;)

Użyłam:

tekturki z zestawu ROMA
maski z serduszkami
literki
masy Clay
serduszka tekturowe

Ściskam mocno, Yvette :)



2 komentarze:

Aneta pisze...

Niestety, pomidorów brak. ;-)
Przymierzam się do swojego exploding boxu i chciałabym, aby choć w połowie wyszedł mi tak pięknie jak Tobie! Jest prześliczny!

Pinezk Owa pisze...

nooo moje kolory, to jakże bym miała rzucać czymkolwiek :) chyba że mięsem :) ono też różowe :)